Osuszanie - likwidacja szkód po zalaniu

Zalanie zarówno na skutek wadliwej konstrukcji budynku, awarii instalacji wodociągowo- kanalizacyjnej lub powodzi może dotknąć niemal każdego zarówno osoby prywatne, fabryki, magazyny czy też sklepy. Szkody powstałe na skutek tego typu wydarzeń mogą być dość duże jednak w części przypadków istnieje sposób na ich zminimalizowanie.


Zalanie zarówno na skutek wadliwej konstrukcji budynku, awarii instalacji wodociągowo- kanalizacyjnej lub powodzi może dotknąć niemal każdego zarówno osoby prywatne, fabryki, magazyny czy też sklepy. Szkody powstałe na skutek tego typu wydarzeń mogą być dość duże jednak w części przypadków istnieje sposób na ich zminimalizowanie a w niektórych przypadkach nawet uniknięcie.

Zniszczenia powstałe na skutek zalania mogą być dwojakie. Pierwsze z nich powstają na skutek dostania się wody do budynku. Z racji tego, że w większości przypadków są to zdarzenia losowe trudne do przewidzenia nie jest możliwe zabezpieczenie się w pełni przed tego typu sytuacjami. Przedmioty różnego rodzaju uszkodzone w ten sposób przeważnie nie nadają się do ponownego użytku.

Drugi rodzaj uszkodzeń produktów wynika z niedostatecznej eliminacji wilgoci po pozbyciu się wody z budynku. Uszkodzenia tego typu można przewidzieć, a co za tym idzie można ich uniknąć. Jest to możliwe dzięki dokładnemu osuszeniu budynku po zalaniu. Im szybsza jest reakcja osób narażonych na straty z tytułu wilgoci tym większe jest prawdopodobieństwo ich minimalizacji a nawet uniknięcia. Ponieważ osuszanie jest procesem trudnym i wymagającym bardzo dużej dokładności działania, zlecane jest ono najczęściej wyspecjalizowanym w tej dziedzinie firmom.

Firmy zajmujące się osuszaniem dysponują wykwalifikowanymi pracownikami oraz specjalistycznym sprzętem takim jak osuszacze kondensacyjne i sorpcyjne, pompy, wentylatory, rekuperatory, dmuchawy oraz nagrzewnice. Osuszanie jest działaniem podzielonym na kilka etapów.

Wpierw konieczne jest wykrycie źródła wycieku i jego likwidacja. W razie braku tego działania nie można mówić o skutecznym osuszaniu. Wyciek, który nie zostanie zlikwidowany będzie wpływał na odtwarzanie się wilgoci, co zagrażać będzie różnego rodzaju uszkodzeniami. Dalszym działaniem jest dokonanie pomiarów i oceny w jakim stopniu wnętrze budynku uległo zawilgoceniu. Poznawszy jego poziom można rozpocząć osuszanie przy pomocy najskuteczniejszej w danej sytuacji metody. W trakcie osuszania konieczne jest ciągłe monitorowanie pracy. Pozwoli to przede wszystkim na określenie postępu prac oraz na całkowite usunięcie wilgoci. Suszeniu poddaje się przede wszystkim posadzki, ściany, powierzchnie izolujące budynek, fasady, sufity podwieszane oraz szyby wentylacyjne.

Dokładne osuszenie powierzchni po zalaniu różnego rodzaju jest bardzo ważne. Wilgoć może negatywnie wpływa na sprzęt elektroniczny, tapety podlągę, meble czy też dywany, a przede wszystkim na zdrowie człowieka na długo po zalaniu. Aby wiec uniknąć szkód tego typu warto zlecić osuszanie jednej z wielu dostępnych na rynku firm.

Zimowy maintenence - czyli końcoworoczna konserwacja auta

Zima to trudny okres dla auta. Może jednak być także doskonałą okazją na podrasowanie jego poszczególnych elementów. Czy konieczność wymiany opon zmotywuje właścicieli samochodów do tego, by oddać je w ręce ekspertów? Powinna.
O tej porze roku nasze auto wystawione jest na najcięższą próbę. Temperatury spadające poniżej minus 20 st. C, koleiny śnieżne, gołoledź – wszystko to sprawia, że zima zwykle zaskakuje drogowców. Takie warunki wymagają wcześniejszego przygotowania. Mimo, że większość modeli z założenia zaprojektowanych jest z myślą o różnych warunkach pogodowych, zimą należy o nie wyjątkowo zadbać. Codzienna eksploatacja auta zimą wymaga dużej dozy cierpliwości, niezależnie od tego jak wysokiej klasy samochód posiadamy, zawsze pojawiają się te same utrudnienia: zaparowane szyby, trudności z otwarciem drzwi, konieczność uporczywego usuwania śniegu. Dogłębniejszej analizy stanu naszego auta pod koniec roku kalendarzowego wykonają specjaliści z autoryzowanej stacji obsługi pojazdów. Przygotowania auta do zimy stają się idealnym momentem również na rutynowy przegląd. Nawet jeśli auto odbyło taki przegląd niedawno, warto sprawdzić poszczególne parametry techniczne przed najtrudniejszą porą roku na drogach.

Zrób to sam

Specjaliści radzą, jakie czynności można wykonać samodzielnie:

1. Kontroluj oświetlenie, stan świateł przednich i tylnych, kierunkowskazów, zadbaj o ich czystość.

2. Kontroluj stan akumulatora, stan połączeń elektrycznych, akumulator oraz styki muszą być czyste, wtedy będzie on dłużej służył.

3. Jeśli auto stoi nieużywane przez dłuższy okres czasu, naładuj akumulator prostownikiem przed wyruszeniem w drogę.

4. Zadbaj o wycieraczki, pióra wycieraczek są odpowiedzialne za jakość i pole widzenia, kiedy pojawiają się smugi świadczy to o zużytym piórze, które należy bezwzględnie wymienić.

5. Użyj specjalnego preparatu do uszczelek drzwi samochodu, zapobiegnie to przymarzaniu drzwi i ułatwi ich otwieranie w czasie mrozu,

6. Do zamków nie używaj preparatów odrdzewiających czy oliwiących, a jedynie specjalistycznych odmrażaczy,

7. Miej zawsze w samochodzie preparat do odmrażania szyb oraz skrobaczkę.

Powyższe czynności możesz wykonać sam, z pewnością usprawnią one eksploatacje auta zimą.

Z wizytą u specjalistów

Istnieje jednak szereg działań, które wymagają specjalistycznej wiedzy oraz narzędzi. Tych działań podejmą się specjaliści z autoryzowanych punktów obsługi pojazdów. Przede wszystkim mechanicy zadbają o zmianę opon z letnich na zimowe – to niezbędne minimum przygotowań do zimy.

- Serwis w ramach przeglądu zimowego sprawdzi czystość filtru kabinowego, to on – jeśli jest zanieczyszczony – staje się przyczyną parowania szyb od wewnątrz. Kontroli podlega również jakość oraz stan płynów eksploatacyjnych – Damian Sekuła, kierownik działu obsługi posprzedażnej Grupy Autoremo – Przed przyjściem prawdziwych mrozów należy bowiem ustalić, jakie jest stężenie płynu chłodniczego. Wyspecjalizowani mechanicy po sprawdzeniu stężenia mogą go polepszyć stosując koncentrat lub wymienić na zupełnie nowy, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Podobnie jest z płynem do spryskiwaczy, te dostępne w sklepach są zwykle bardzo rozcieńczone i nie wytrzymują bardzo niskich temperatur. W stacjach kontroli pojazdów stosuje się koncentraty, co przynosi niewymierne skutki. Specjaliści powinni również zwrócić uwagę na stan płynu hamulcowego, ponieważ w czasie jesieni absorbuje on masę wilgoci z otoczenia, co powoduje spowolnione działanie układu hamulcowego, czyli duże niebezpieczeństwo na drodze. Skontrolować również należy stan zacisków hamulcowych. Zimą drogi posypywane są piaskiem i solą, co powoduje „zapiekanie” się klocków hamulcowych i w rezultacie wydłuża drogę hamowania.

- Dodatkową koniecznością jest sprawdzenie stanu zawieszenia oraz zabezpieczenia antykorozyjnego podwozia. W warunkach zimowych istnieje większe ryzyko uszkadzania nadwozia i podwozia. Bardzo ważne jest, aby amortyzatory były sprawne, są one niezbędne do tłumienia wahań podwozia, brak sprawnych amortyzatorów wydłuża drogę hamowania nawet o kilka metrów, wywołuje również zaburzenia w pracy systemu ABS. Auto zupełnie nie trzyma się drogi, a przecież przyczepność jest podstawą w czasie, kiedy jezdnia przypomina bryłę lodu – dodaje Damian Sekuła.



Zima w tym roku nie spieszy się z przyjściem mrozów i opadów śniegu, użytkownicy samochodów zostawiają więc kwestię związane z konserwacją aut na ostatnią chwilę. Być może to właśnie ta ostatnia chwila, w której można oddać samochód w ręce fachowców i przygotować go do nadejścia prawdziwej zimy.

Autem na ferie zimowe

Ferie zimowe już się rozpoczęły i część województw już korzysta z ich dobrodziejstw. Już teraz można powiedzieć, że są udane, bo zima dopisuje. Coraz więcej osób wyjeżdża do zimowych kurortów, żeby pojeździć na nartach, snowboardzie, czy spędzić przyjemne chwile w pensjonatach u podnóża gór.


Podczas zimowego odpoczynku, najczęściej wybieraną formą transportu jest samochód. Trudno się dziwić – zabranie całego sprzętu narciarskiego, bagaży i czteroosobowej rodziny do zatłoczonego pociągu czy autobusu raczej nie wchodzi w grę. Przemieszczanie się samochodem daje poczucie niezależności i wolności – zatrzymujemy się, kiedy chcemy, wyruszamy, kiedy mamy na to ochotę.

Jednak przed wyjazdem, zwłaszcza zimą, auto trzeba odpowiednio przygotować na wszelkie ewentualności. Lista jest długa, a my postaramy się ją przybliżyć, żeby gdzieś w wysokich partiach gór okazało się, że pojawił się problem, którego nikt nie potrafi rozwiązać.

Przygotowanie auta do wyjazdu należy zacząć od zmiany opon na zimowe. Powinny mieć duży bieżnik, innymi słowy, powinnyśmy używać opon niezużytych, gdyż tylko takie zapewniają odpowiednią przyczepność. Oprócz tego, zwłaszcza, jeśli wybieramy się w wysokie partie gór, mogą przydać się łańcuchy śniegowe – najlepiej jednak przetestować je wcześniej, aby w sytuacji kryzysowej nie było problemów z zakładaniem.

Podczas szczególnie mroźnych dni, samochód może po prostu odmówić posłuszeństwa i nie odpalić. Prostowniki, które można kupić w każdym sklepie motoryzacyjnym, jak również w marketach, skutecznie rozwiązują ten problem. Urządzenie służy do ładowania akumulatora za pomocą energii płynącej z gniazdka elektrycznego. Wystarczy kilka godzin, aby akumulator był pełen, a samochód odpalił!

Przed wyjazdem warto sprawdzić stan płynów w samochodzie. Na pewno płyny chłodniczego, który zużywa się zwłaszcza przy dłuższych trasach, ale też płynu hamulcowego, wspomagania kierownicy, czy płynu do spryskiwaczy – ten ostatni musi być zimowy, aby nie zamarzł. Dobrze, jeśli sprawdzimy również stan apteczki pierwszej pomocy, do bagażnika wrzucimy ciepłe koce, latarkę i saperkę do odśnieżania, jeśli się zakopiemy. Koniecznie powinniśmy również sprawdzić ważność dokumentów, a w szczególności polisy ubezpieczeniowej i przeglądu technicznego samochodu.

Dzięki tym krokom, będziemy przygotowani na wszelkie ewentualności i poradzimy sobie w dosłownie każdych warunkach. Ferie miną ani się obejrzymy – najważniejsze, że pełne wrażeń i bezpieczne.